Ponownie duże zmiany

Agnieszka Nowak, ndz., 10/01/2010 - 22:52
Kategorie:

Wypisałam Julkę z tamtego przedszkola z grupą dla dzieci niepełnosprawnych - kłopoty Julci z przystosowaniem się do tamtejszych warunków, dzieci oraz wielogodzinnej rozłąki z mamą nasiliły się i spowodowały początek regresu...
Po trzech miesiącach coraz bardziej niepokojących objawów psychofizycznych, po wielu nieprzespanych i wspólnie przepłakanych nocach oraz po konsultacji z lekarzem, podjęłam decyzję o przeniesieniu Julki od 1 grudnia do zwykłego przedszkola (znajdującego się w tym samym budynku, w którym pracuję). Być może Julcia utraciła hipoterapię i dogoterapię proponowaną przez poprzednie przedszkole. Ale zyskała spokój, bliskość mamy (w każdej chwili mogę do niej zajrzeć), kontakt ze zdrowymi dziećmi i możliwość jedzenia posiłków razem ze mną, a także więcej wspólnego czasu (nie tracę już nawet dwóch godzin dziennie na dojazdy).

Myślę, że w ogólnym rozrachunku będzie z tej zmiany jeszcze więcej korzyści - wkrótce spróbujemy rozpocząć zajęcia z logopedą (też jest w przedszkolu), a na dogo- i hipoterapię również znajdzie się sposób...:)

Z całą pewnością widać już poprawę w zachowaniu Julci - jest znacznie spokojniejsza, dużo i bezproblemowo sypia, wrócił jej apetyt i z zaskakującą ochotą maszeruje do nowego przedszkola :)