Od kilku dni mam w domu ślicznego chłopczyka - ma na imię Julek ;)
Tak naprawdę to mam nadzieję, że już niedługo będzie można się w moim dziecku dopatrzeć dziewczynki... A chodzi o to, że Julka ze względów zdrowotnych (zapalenie skóry) musiała dać sobie obciąć włoski na krótko. Wiem, wiem, odrosną, i to mocniejsze, zdrowsze, ładniejsze - tyle, że nie mogę od niej wzroku oderwać, tak bardzo jest do siebie niepodobna...
Ale oczywiście wciąż najpiękniejsza w świecie, a kto się nie zgadza, niech na ubitym gruncie ze mną do pojedynku stanie ;)
