Autyzm autyzmowi nierówny - podobno nie ma dwóch takich samych przypadków tej choroby, stąd trudno o dokładną definicję. Istnieje jednak szerokie spektrum cech autystycznych, które ułatwiają postawienie diagnozy. Te cechy są bardzo różne; niektóre oczywiste, inne pozornie błahe, które mogą się wydawać jedynie "małymi dziwactwami"... Jedna czy dwie pewnie nie wzbudziłyby niepokoju, ale jeśli jest ich więcej...
Julka ma ich sporo. Nie sposób wymienić wszystkie, wspomnę więc o tych najbardziej charakterystycznych:
- brak mowy - Julka nie mówi, zamiast słów używa prostych gestów; jedyne co powtarza to "me-me/ma-ma", na prośbę "powiedz..." zawsze donośnie powtarza to samo "MA-MA";
- stereotypie - bawi się wciąż w ten sam sposób, brak jej spontaniczności i pomysłowości; chce oglądać tylko te same bajki lub obrazki; w konkretnych sytuacjach zawsze reaguje tak samo (np. podjeżdżając pod dom zatyka uszy); po wejściu do jakiegoś pomieszczenia za każdym razem robi te same czynności;
- autostymulacje - lubi kręcić się w kółko, stawać na głowie, "zwisać" z łóżka głową w dół; często macha rączkami (wszystko w ramach dobodźcowania się);
- nadwrażliwość dotykowa - Julka odczuwa duży wstręt do dotyku rzeczy miękkich, pluszowych, mokrych, kleistych, "brudzących"- nie znosi dotykać misia, lalki, piany, piasku, farby, plasteliny, ciasta, owoców (do niedawna nawet nie mogła wziąć do ręki kromeczki chleba);
- obniżona wrażliwość na ból - nie zwraca uwagi na zwykłe siniaki czy otarcia, niechcący wyrywa sobie całe kępki włosów; bardzo lubi silny masaż uciskowy;
- podwyższone predyspozycje do stanów lękowych - boi się nowości, jakiekolwiek skojarzenia z gabinetem lekarskim wywołują u niej histerię; wciąż pojawiają się nowe lęki (np. niewytłumaczalny strach przed fragmentami znanych od dawna bajek czy przed zejściem ze schodów - po których schodzi od kilku lat);
- izolacja - Julka nie nawiązuje spontanicznie kontaktu z innymi, wykazuje brak reakcji emocjonalno - społecznych (nie reaguje na czyjś płacz, ból, nie współczuje, nie cieszy się ze wszystkimi; na żywiołowe zachowania innych, np. owacje reaguje płaczem);
- fascynacja ruchem - uwielbia przyglądać się ruchomym elementom, poruszającym się obrazkom, bąbelkom; śledzi przesuwający się po ekranie tekst (stąd trudno odwrócić jej uwagę od telewizora czy komputera), z podekscytowaniem obserwuje ludzkie kroki lub obracanie się kół wózka czy roweru.
Jest tego o wiele więcej. Myślę jednak, że wymienione przeze mnie przykłady wystarczająco pokazują obraz Julki jako dziecka autystycznego (autyzm w stopniu umiarkowanym!). Chciałabym więc podkreślić, że autyzm nie zawsze ma się wypisany na twarzy, jak sądzą niektórzy...
